09/01
Smoki te bezkarnie hulały po bagnach i lesie, siały strach wśród okolicznych mieszkańców, aż do chwili, gdy stanęli przeciwko nim trzej wędrowcy. Był to kowal, krawiec i szewc. Rozbili w lesie obozowisko, by odpocząć, nie wiedząc kogo mają za sąsiada. Na szczęście nie wszyscy położyli się spać. Zawsze jeden z wędrowców czuwał, dzięki czemu smok został w porę dostrzeżony i zaatakowany. Jedni mówią, że był to trzygłowy potwór, inni że były trzy smoki – w każdym razie kowal, krawiec i szewc bez trudu pokonali stwora i ruszyli w dalszą wędrówkę. Od tej pory moczary nie były już miejscem strasznym. Mogli zająć się ich zagospodarowywaniem Holendrzy.